Góry,  Miejsca,  Podróże

Chata Wędrowca – smak Bieszczad

Po całodniowej górskiej wędrówce, wszystkie szlaki prowadzą do Chaty Wędrowca. Tutaj spotykają się polskie, tradycyjne smaki z tymi pochodzącymi z najdalszych zakątków świata kuchni egzotycznej. Kucharze swoją pasję pozostawiają na talerzu, a w wystroju wnętrz czuć duszę i osobowość właścicieli. Chata Wędrowca to jedyne, tak wyjątkowe miejsce, perełka wśród bieszczadzkich restauracji. I chociaż sami nazywają siebie Sezonową Placówką Gastronomiczną, to w naszych wspomnieniach pozostają przez cały rok.

***

After a day-long mountain hike, all trails lead to the Hut of the Traveller. Here Polish traditional flavours meet with exotic cuisines from the farthest corners of the world. Cooks leave their passion on the plate, and in the interior design you can feel the soul and personality of the owners. The Hut of the Traveller is the only, so unique place, a gem among Bieszczady restaurants. And although they call themselves the Seasonal Catering Facility, they remain in our memories throughout the year.

Od początku...

Chatę Wędrowca założyli 16 lat temu Ewa i Robert. Wcześniej prowadzili górskie schroniska PTTK: Bacówkę pod Małą Rawką oraz Schronisko Kremenaros. Dzisiaj ich restauracja zdobywa wiele nagród, również tych prestiżowych, jak Gault&Millau.

W Bieszczady zagoniła nas miłość do Gór. Robert dotarł tu jako górski przewodnik już w latach siedemdziesiątych. W latach osiemdziesiątych został tu praktycznie na stałe. W 1993 do Bacówki pod Małą Rawką, której gospodarzem był Robert, przyjechała Ewa. Zakochana w Bieszczadach 19 letnia dziewczyna obiecała sobie, że kiedyś tu wróci i zamieszka. Stało się to szybciej niż sobie potrafiła wyobrazić. Spontaniczna i, wydawałoby się, szalona decyzja była najlepszą jaką podjęła w życiu.

Od tamtego czasu żyjemy pod dachem bieszczadzkiego nieba. Wykroiliśmy, dla siebie, jago maleńki kawałek i cieszymy się każdym dniem jaki możemy tu przeżyć.

Po dwóch latach wróciłam w Bieszczady i odwiedzałam Chatę Wędrowca codziennie przez cały pobyt w Wetlinie. Tym razem miałam okazję poznać Ewę i Roberta osobiście, którzy ciepło i z iskrą w oku opowiadali o tym cudownym miejscu, które tworzą codziennie krok po kroku. Uchylili również rąbka tajemnicy swojego przepisu na sukces, który mówi, że najważniejsze to nie zatracić pasji i chęci do działania oraz rozwoju. Kuchnia Chaty oraz wystrój wnętrz oddaje, co im w duszy gra. Więcej o historii Ewy i Roberta możecie przeczytać tutaj.

Niemały Naleśnik Gigant

Słynny Naleśnik Gigant narodził się 25 lat temu w Bacówce pod Małą Rawką. Gigant swoim wyglądem przypomina ogromniastego racucha. I pomyśleć, że jego pierwowzór był o wiele większy, podawany z wiadrem jagód, które rosły wokół Bacówki! Przygotowywany jest wyłącznie z mąki, mleka i jajek, ponieważ tylko te składniki kiedyś były pod ręką. Dzisiaj możemy go zjeść w wielu różnych, owocowych wariantach, o których dowiecie się tutaj.

Mała wersja Naleśnika Gigant z jagodami.

Porcja normalnego Naleśnika Gigant. Ogromny! 🙂

Prawdziwa uczta

Tylko z takim stwierdzeniem kojarzą mi się wyprawy do Chaty Wędrowca. Obojętnie jakich słów użyję, wiem że nie oddam tego, jak pysznie tu karmią. Dania są znakomicie doprawione, kompozycja smaków po prostu obłędna, a porcje są duże i nikt nie wyjdzie stąd nienajedzony. W Chacie można spróbować również regionalnych napojów (co bardzo sobie cenię) oraz piwa słowackie. Menu bazowe znajdziemy w karcie, tak jak i wiele ciekawych historii, a na tablicy co kilka dni zobaczymy nowe propozycje dla tych niecierpiących rutyny.

Burger jagnięcy z pikantnymi buraczkami.

Powyżej krem z dyni i zupa pomidorowa. Poniżej ser słowacki smażony.

Burger barani z surówką z marchwi.

Wnętrza

Chata od zewnątrz

Sklepik Wędrowca

Tuż obok restauracji znajduje się Sklepik Wędrowca, jednak nie jest on otwarty codziennie. Dokładną rozpiskę godzin znajdziecie tutaj. W Sklepiku możemy zakupić regionalne, ręcznie wykonywane pamiątki, piękne kolorowe naczynia, lokalne napoje i piwa, przetwory, torby materiałowe z ilustracjami, będącymi znakami rozpoznawczymi Chaty, kubki i szklanki, w tym kubeczki emaliowane (patrz zdjęcia poniżej) i wiele innych. Jak tam pięknie pachniało kadzidłem… Sami zobaczcie jaki cudowny klimat u nich panuje.

– Chata Wędrowca –

Restauracja otwarta jest od kwietnia do października.

Strona internetowa Chaty Wędrowca – klik

Menu Chaty Wędrowca – klik

Sklepik Wędrowca – klik

– Posty Na Skrawku o Bieszczadach –

Magiczne Bieszczady – klik

Trzy najpiękniejsze szlaki w Bieszczadach – klik

Fotoskrawki – Bieszczady jesienią – klik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *